Samorządy: Świnna Poręba to nadal plac budowy

Samorządy: Świnna Poręba to nadal plac budowy
 
Wczoraj odbyło się oficjalne otwarcie zbiornika Świnna Poręba. Było to już drugie oddanie infrastruktury do użytku, a co ciekawe nadal nie jest ona ukończona. Jak twierdzą wójtowie lokalnych gmin – pracy zostało jeszcze dużo i zaniechanie robót może doprowadzić do zagrożenia dla korzystających z niego osób. Z kolei inwestor, czyli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, twierdzi, że inwestycja jest zakończona, a prace, które zostały są wykończeniowe.
Inwestycja dotycząca budowy zbiornika Świnna Poręba przez 31 lat wpływała na życie mieszkańców regionu. Wieczorem 26 lipca br. władze gminy Mucharz, na terenie której znajduje się zbiornik, otrzymały informację, że dnia następnego przyjedzie premier Beata Szydło, a infrastruktura zostanie oficjalnie oddana do użytku. Zarówno mieszkańcy jak i wójtowie byli tym faktem bardzo zdziwieni.

Krzywdzące otwarcie i podzielone zdania

– To otwarcie nastąpiło przedwcześnie – komentuje w rozmowie z portalem „RynekInfrastrutkruy.pl” wójt gminy Mucharz, Wacław Wądolny. – Informację o rzekomym oddaniu zbiornika do użytku otrzymaliśmy dzień wcześnie wieczorem, a my z tą budową żyjemy już od wielu lat. Zostaliśmy źle potraktowani – dodaje.

Według ustawy o dokończeniu budowy zbiornika Świnna Poręba zakończenie inwestycji ma nastąpić w tym roku. – Konstrukcja miała być skończona pod koniec tego roku, a teraz dostaliśmy z dnia na dzień informacje o przyjeździe przedstawicieli rządu, którzy mają ogłosić, że jest ona gotowa – mówi w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” wójt gminy Stryszów, Jan Wacławski. – Niestety przy obecnym stanie rzeczy nie można powiedzieć, że Świnna Poręba jest ukończona. Nie jest nawet możliwe, żeby była ona skończona w tym roku – podkreśla.

Innego zdania jest jednak inwestor, czyli Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie. – Z naszej strony przedsięwzięcie jest praktycznie skończone. Zostały jeszcze tylko jakieś drobne prace – informuje w rozmowie z portalem „RynekInfrastruktury.pl” rzecznik RZGW. – O tym, że Świnna Poręba jest już gotowa możne świadczyć m.in. to że została przetestowana już w 2010 roku kiedy zatrzymała falę powodziową przed Krakowem – dodaje.

Co zostało do zrobienia?

Czy w takim razie infrastruktura jest już praktycznie ukończona od wielu lat? Ciężko tak stwierdzić przede wszystkim dlatego, że obecnie nadal są na niej osuwiska, dno zbiornika nie zostało wyrównane, w niektórych miejscach nadal można znaleźć żelbetonowe pozostałości po rozebranych mostach, z których wystają zbrojenia, a dojazd do obiektu jest miejscami bardzo utrudniony.

– Do poprawnego funkcjonowania Świnnej Poręby konieczne jest wykonanie jeszcze wielu prac. Jest to m.in. zabezpieczenie trzech osuwisk. Jedno z nich znajduje się w gminie Mucharz, a dwa w gminie Stryszów. Te umiejscowione na naszym terenie zagrażają spokojnemu życiu ośmiu rodzin, których domy stoją nieopodal zbiornika. Możliwe, że pojawi się pomysł wywłaszczenia ich, ale to nie jest dobre rozwiązanie – komentuje wójt gminy Stryszów.

Należy zaznaczyć, że konstrukcja nie ma pełnić jedynie funkcji przeciwpowodziowej, ale także rekreacyjną. Niestety obecnie panuje zakaz kąpieli w zbiorniku, ale ludzie i tak to robią. – W tej chwili rekreacyjne korzystanie ze Świnnej Poręby jest po prostu niebezpieczne. Drzewa i krzewy wystające z nieoczyszczonego dnia mogą spowodować zagrożenie. Po podniesieniu poziomu wody tak samo może być z pozostałościami po obiektach mostowych – mówi Jan Wacławski. – To podejście jest niezrozumiałe z uwagi na to, że znajdujemy się niedaleko Krakowa, czyli ok. 50 km. Oznacza to, że zbiornik mógłby być miejscem wypoczynku mieszkańców dawnej stolicy Polski oraz innych miasta regionu. To przyniosłoby również zyski. Tymczasem, taki scenariusz jest niemożliwy – dodaje.

Problemem okazuje się także dojazd do obiektu. Jak informują władze samorządowe – potrzebna jest rozbudowa m.in. drogi Łękawica – Zagórze. Obecnie jest ona tak wąska, że miejscami trudno o to aby przejechały nią dwa samochody obok siebie, a prowadzi do terenów, które mogłyby być rekreacyjne. Bez modernizacji, w razie wypadku służby ratunkowe miałyby poważny problem w dotarciu na miejsce. Na kłopoty w komunikacji skarżą się także właściciele terenów leśnych. Wcześniej korzystali oni z tras, które w tej chwili są zalane.

Dochodzi jeszcze sprawa elektrowni wodnej, która obecnie nie pracuje. – Niestety poziom wody jest teraz za niski żeby elektrownia mogła działać. Do jej pracy potrzebne jest pewne spiętrzenie wodny, a to w tej sytuacji jest niemożliwe do osiągnięcia – komentuje wójt gminy Stryszów.

Przypisane zasługi

Nie jest to pierwsza tego typu uroczystość. W 2015 roku, przed wyborami parlamentarnymi, Świnną Porębę odwiedzili przedstawiciele rządu. Wtedy otwarta została korona zapory, a z podanych informacji wynikało, że zapora jest już praktycznie gotowa. Zdziwienie mieszkańców było podobne jak w tej chwili.

Od tamtego czasu przeprowadzono część prac. Jak podają samorządowcy – wybudowano drogę, zabezpieczono kilka miejsc i wykonano kilka robót na kornie. Ciężko więc mówić, że ostatnie dwa lata były dla inwestycji decydujące. Jednak podczas wydarzenia, które miało miejsce 26 lipca br., Beata Szydło stwierdziła, że to co nie udało się w 30 lat, udało się w ciągu dwóch lat rządowi Prawa i Sprawiedliwości.

– Musze zmartwić panią premier, ale to wcale nie lata 2005-2007 i 2015-2017 mają największe znaczenie dla inwestycji – komentuje wójt gminy Stryszów. – Trudno komukolwiek przypisywać zasługi w przypadku tego projektu gdyż trwa on tak długo, ale można zaznaczyć, że największe finansowanie było w latach 2010-2014 – dodaje.
 
 
Leonard Dolecki Źródło: RynekInfarstruktury.pl 27.07.2017