Refleksje z rowerowego siodełka

Wśród cyklistów szeroko dyskutuje się o potrzebie budowy ścieżek rowerowych. Nie omija to także części amatorów dwóch kółek z terenu gminy Stryszów jak i  ościennych. Atmosferę podsycają artykuły w prasie lokalnej, w Gazecie Krakowskiej – Małopolska Zachodnia z 15  lipca 2014r. i 19 sierpnia 2014r. oraz w Dzienniku Polskim. Wytłuszczone tytuły „Rowery są, ścieżek nie ma” czy „Rowerzyści domagają się budowy ścieżek” oraz komentarze internautów na portalach społecznościowych przyciągają uwagę zainteresowanych.

       W światku samorządowców opinie o konieczności budowy ścieżek rowerowych są podzielone. Jedni uważają, że są one motorem napędowym rozwoju turystyki, inni że należy inwestować w wiele dziedzin gospodarki i zaspakajać zbiorowe potrzeby społeczności lokalnej, w tym w budowę chodników, oświetlenia ulicznego, poprawę stanu technicznego dróg. Ze strony większości mieszkańców gminy Stryszów nie ma akceptacji budowy ścieżek rowerowych i wydatkowania w granicach 700 tysięcy złotych na budowę jednego kilometra trasy, gdzie na dokładkę  gmina na inwestycje przeznacza obecnie około 1 mln złotych rocznie, a dodatkowo spłaca zobowiązania kredytowe. Ekspertami w zakresie ścieżek rowerowych, lansującym się na łamach prasy, stoją niektórzy radni  i jak twierdzą ich znajomi nikt ich nie widział na rowerku.

„Znawcy przedmiotu” twierdzą, że o budowę ścieżek rowerowych, przystani, centrów rekreacyjnych, powinien wykonać inwestor budowy Zbiornika Wodnego Świnna Poręba – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie. Zdaniem dyrekcji tej inwestycji, nie mają oni żadnego tytułu prawnego, żeby finansować infrastrukturę turystyczną.

            Pragnę nadmienić, będąc związany z budową zbiornika od ponad dwudziestu lat, że nawet w przypadku inwestycji dotyczących ochrony środowiska, ochrony zlewni rzeki Skawa poprzez budowę systemów kanalizacyjnych, inwestor nie wywiązał się z zapisów określonych w umowach i porozumieniach, wymuszenie na nich innych zadań absolutnie nie wchodzi w rachubę.

            Wizja rozwoju turystyki w gminie jest nie tylko mrzonką wójta i radnych, nie jest tylko zapisana w dokumentach strategicznych gminy, sąsiednich samorządów lecz praktycznie realizowana w życiu. Świadczy o tym  utworzone Gminne Centrum Informacji Turystycznej i Galeria Produktu Lokalnego w Stryszowie, wypożyczalnia rowerów, sieć certyfikowanych tras Nordic Walking Park Stryszów, organizowane markowe imprezy „Piknik – Pożegnanie lata”, „Onufralia”, wystawy wraz z wernisażem w Muzeum w Stryszowie. Budynek starej poczty, obecnie siedziba informacji turystycznej, straszyłaby do tej pory obskurnym wyglądem; rozwój infrastruktury, świadczone usługi nie byłyby możliwe  gdyby nie skuteczne pisanie projektów i aplikowanie o środki unijne.  Otrzymując dotację na poziomie 50-70 % łatwiej wyłożyć pozostałą kwotę z budżetu  i realizować założone cele.

            Gdzie jak gdzie, ale po ziemi stryszowskiej tras rowerowych poza drogami powiatowymi jest wiele. Już w 2001r. powstał 32 kilometrowy Bursztynowy Szlak Rowerowy Amber Trial, później część szlaku Greenways, są możliwości jeżdżenia niezbyt uczęszczanymi szlakami turystycznymi, Szlakiem Przydrożnej Modlitwy, a drogi powiatowe i gminne nie są zatłoczone pojazdami samochodowymi.

            Mając sposobność przyglądnąć się cennikom kilku wypożyczalni rowerów, wiem, że koszt za jedną godzinę wynosi 7-8 zł, a w Stryszowie za 1 godzinę płaci się tylko 3 zł.

            Lokalne samorządy leżące nad zbiornikiem wodnym zainteresowane są rozwojem turystyki i wspólnie podejmują inicjatywy związane z rozwojem baz sportów wodnych, centrów rekreacji, w tym budową ścieżek rowerowych, licząc na możliwość aplikowania
o środki unijne na lata 2014-2020. Aktualnie  opracowana jest koncepcja zagospodarowania centrów rekreacji i obrzeży zbiornika.

Liczni rowerzyści jeżdżący drogą Stryszów-Zembrzyce, nie oddanej jeszcze do użytku, boleją nad faktem poprowadzenia linii kolejowej od strony zbiornika, po wysokim nasypie hydrologicznym, ograniczającym widok na wodę od strony drogi oraz brakiem zatoczek widokowych.

            Pierwotnie zbiornik wodny miał tylko pełnić funkcję ochrony przeciwpowodziowej, retencyjną i zaopatrywać w wodę aglomeracje śląskie. Dopiero w późniejszym czasie zrezygnowano z przesyłu wody, pomimo wybudowanej wielokilometrowej magistrali wodociągowej i podjęto, między innymi dzięki presji samorządowców decyzję, o przeznaczeniu go na cele rekreacji. Droga Stryszów-Zembrzyce w latach osiemdziesiątych pojawiła się w koncepcjach, jednak początkiem lat dwutysięcznych nie była planowana do realizacji. Moje osobiste starania, naciski na Ministerstwo Środowiska i RZGW Kraków spowodowały, że to zadanie inwestycyjne znalazło się w Zbiorczym Zestawieniu Kosztów budowy zbiornika Świnna Poręba i pomimo prób blokowania przez różne osoby i środowiska, zakończone zostało sukcesem. W najbliższym czasie będzie można korzystać z tej strategicznej drogi, bez ostrych podjazdów, skracającej czas przejazdu, będącej oknem na świat dla młodzieży, chcącej kontynuować naukę w szkołach średnich w Suchej Beskidzkiej.

            W planach Zarządu i Sejmiku Województwa Małopolskiego jest budowa zintegrowanych tras rowerowych w województwie małopolskim a w opracowanej koncepcji ujęto ścieżki rowerowe w ramach projektu Velo Skawa, w tym przebiegające przez Gminę Stryszów. Środki unijne na ich budowę mają pochodzić  z Małopolskiego Regionalnego Programu Rozwoju Regionalnego.

            Jestem przekonany, że na ziemi Stryszowskiej atrakcyjnych tras  do jazy na rowerze jak i miejsc widokowych jest dostatek, o czym świadczy liczba cyklistów na drogach i szlakach. Smaki i barwy stryszowskich wsi najlepiej poznać nie wzdłuż dróg powiatowych, zatłoczonych trotuarów lecz na obrzeżach, leśnych wertepach, w bliskim kontakcie z naturą.

Jan Wacławski