REALIA czy MRZONKI?

PO CO ODTWARZAĆ DWÓR W DĄBRÓWCE I BUDOWAĆ
CENTRUM KULTURY I REKREACJI?
REALIA CZY MRZONKI?

 

Siedemnastoletnie, moje osobiste starania o odtworzenie siedemnastowiecznego dworu z Dąbrówki zostały zwieńczone częściowym sukcesem. Inwestor budowy zbiornika wodnego Świnna Poręba – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie przeprowadził przetarg na wybór projektanta i wykonawcy robót budowlanych dworu. Umowę podpisano z Tatrzańską Firmą Budowlaną Wojciecha Pawlikowskiego z Murzasichle, specjalizującej się w odrestaurowaniu zabytkowych obiektów sakralnych, budynków w skansenach, budową drewnianych pensjonatów, hoteli i domów. Zgodnie z projektem dwór odbudowany zostanie według pierwotnych kształtów  na wysokiej podmurówce z kamienia, drewnianym piętrem, z dwiema wieżyczkami i dwuspadowym dachem, krytym gontem.

            Przeprowadzone przeze mnie rozmowy z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków umożliwiły przeprojektowanie małych pokoików na poziomie pietra na piękne sale konferencyjne, wymianę stropu na żelbetowy, podbitego od dołu drewnem i okien,  na energooszczędne z zespolonymi szybami. Wartość robót finansowanych przez RZGW Kraków wynosi około dwóch  milionów złotych i obejmuje stan surowy, zamknięty obiektu, bez doprowadzenia mediów (gaz, prąd, woda i kanalizacja) i  bez robót wykończeniowych. W tym stanie będzie to atrapa , w związku z tym czynię starania u inwestora budowy  zbiornika, w Ministerstwie Środowiska, w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie, w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa o pozyskanie dodatkowych środków finansowych.

            Głównym argumentem jest fakt odtworzenia obiektów kubaturowych(szkoły, urząd gminy) znajdujących się wcześniej na dnie jeziora,  z wyposażeniem ich w instalacje wewnętrzne na miarę XXI wieku, a nie pozostawienie ich takimi, jakie były przed rozbiórką pod koniec ubiegłego stulecia, bez wody, sanitariatów,  z jedną lub kilkoma starymi lampami w pomieszczeniu. Obiekt po pierwszym etapie odbudowy wraz z wartościową działką Skarbu Państwa  będzie przekazany Gminie Stryszów na mienie komunalne. Trzeba być nierozsądnym, aby nie skorzystać z takiej okazji i nie przyjąć dworu. Program użytkowy budynku, w przyszłości będzie zależał od władz samorządowych gminy.

            W pismach kierowanych do różnych instytucji, w rozmowach z wieloma decydentami podkreślam, że w dworze utworzonoby Centrum Kultury i Turystyki, z możliwością przeznaczenia  części sal na Muzeum lub  Izbę Archeologiczną, w której znalazłoby się miejsce dla cennych eksponatów naszych przodków, znalezionych w regionie budowy zbiornika. Takie uzasadnienie może ułatwić pozyskanie środków pozabudżetowych z różnych źródeł na dokończenie robót budowlanych
i wyposażenie obiektu.

            Miejsce, na którym jest odtwarzany dwór to tzw. Grodzisko w Dąbrówce, skąd roztacza się fantastyczny widok na przyszły zbiornik  wodny i w tle majestatyczną królową Beskidów – Babią Górę, szczególnie piękną wczesną wiosną, kiedy na stryszowskiej ziemi mamy pełnię wiosny  a na Diablaku jest czapa śnieżna.

            Niektórzy nie znający tematu, kwestionują rozbiórkę  dworu twierdząc, że nie znajdował się on w czaszy zbiornika. Pierwotnie obiekt posadowiony był po prawej stronie kaplicy w Dąbrówce i stosunkowo niżej od niej. W tym miejscu przebiega aktualnie   nowa droga relacji Stryszów – Zembrzyce i z tego powodu koniecznym było jego przeniesienie.

            Dwór  w Dąbrówce wybudowany został w  XVII wieku przez rodzinę Strzałów herbu Kotwicz. Po II wojnie światowej  właścicielem obiektu został  Zdzisław  Sułkowski, który nabył go od Rozalii Łubieńskiej herbu Pomian. Przed rozbiórką w 1997 roku były tu mieszkania prywatne. Przez 17 lat zinwentaryzowane belki zdeponowane były w magazynach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej,  w Inspektoracie Budowy Zbiornika Wodnego w Świnnej Porębie. Większość oryginalnego drewna zjadły korniki. Zachowało się około 40 procent, które  po oczyszczeniu i zaimpregnowaniu będzie ponownie wykorzystane. Brakujące drewno strukturalnie zostanie dopasowane do starego.

            Mogę mieć satysfakcję, że po siedemnastoletnich staraniach, po rozlicznych skargach na mnie, po przesłuchaniach, w tym Centralnego Biura Śledczego, pomimo tego, że gmina w żaden sposób nie była odpowiedzialna za dwór i zdeponowanie materiału rozbiórkowego,  udało się doprowadzić do jego odtworzenia i uzyskano deklarację od Dyrekcji Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie o przekazaniu obiektu po odbudowie gminie Stryszów. Niezależnie od działań związanych z dworem, zabiegam o przekazanie kilku działek Skarbu Państwa  o powierzchni ponad 5 hektarów,  zlokalizowanych na Grodzisku w Dąbrówce na mienie komunalne gminy.  Znajdują się one w sąsiedztwie i na obrzeżach zbiornika wodnego Świnna Poręba. Moim pragnieniem jest utworzenie na nich Centrum Kultury, Rekreacji i  Sportu. Według koncepcji, oprócz dworu znajdą się tam muszla koncertowa z amfiteatrem, boiska sportowe, korty tenisowe, place zabaw dla dzieci, park linowy, fitness pod chmurką, basen na wodzie, budynek wielofunkcyjny, marina dla sprzętu pływającego, przystań Białej Floty, hangary wraz z zagospodarowaniem terenu i małą architekturą.

            Już na tym etapie wspólnie z gminami Mucharz, Zembrzyce, Lanckorona, Budzów czynimy starania o to, aby projekty Centrów Rekreacyjnych znalazły się w Indykatywnym Wykazie Projektów Kluczowych Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata
2014-2020, z możliwością dofinansowania do 85 % , ze środków unijnych. Posiadając tak atrakcyjne działki można realizować inwestycje także w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.
           
            Myśląc strategicznie, w interesie gminy i mieszkańców jest dążenie do dynamicznego rozwoju Małej Ojczyzny Gminy Stryszów,  w sferze usług turystycznych i rekreacyjnych. Mając korzystne położenie i odległości od Krakowa , agregacji śląskich, miast związanych z ruchem pielgrzymkowym –Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej, musimy zabiegać o stworzenie  markowej oferty, która przyciągnie turystę. A taką jest niewątpliwie tworzenie Centrów Kultury, Turystyki i Rekreacji, Centrum Informacji Turystycznej, ścieżek i wypożyczalni rowerów, Nordic Walking Park czy Galerii Produktu Lokalnego. Ci, którzy mieli możliwość zobaczyć zagospodarowanie terenów Jeziora Solińskiego pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia i porównać obecnie rozwój infrastruktury, ofertę kulturalną takich miejscowości jak Solina, Polańczyk stwierdzą,  jaki milowy krok został zrobiony przez  tamte samorządy. W naszym interesie jest stwarzanie kompleksowych warunków wraz z uzbrojeniem terenu w media: wodę, kanalizację, gaz, dostępność komunikacyjną, tak, aby potencjalny, strategiczny inwestor chciał prowadzić działalność gospodarczą, która przyciągnie turystę a nowe przedsiębiorstwa, zakłady, przyniosą dodatkowe dochody dla gminy, możliwość aktywizacji rynku pracy.

            Wizja rozwoju gminy powinna być udziałem wszystkich mieszkańców, ale wymaga zmiany myślenia i mentalności.

            Boleję nad tym, że prowadzone kilka lat wcześniej starania o utworzenie Parku Rozrywki na terenie  Stryszowa - ENERGYLANDI spaliły na panewce i inwestor znalazł warunki i miejsce na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie Zatora, przez co uciekły gminie Stryszów znaczne dochody i ogromna ilość  miejsc pracy.

            Zakładana koncepcja rozwoju gminy, w tym Centrum Kultury, Turystyki i Rekreacji powinna być priorytetowa dla stryszowskiego samorządu w przyszłych latach i przygłuszyć wydawane, przytłumione dźwięki ze strony  malkontentów –„Amfiteatr w Dąbrówce??? hahaha”.

 

Jan Wacławski