Pamiętamy o Witoldzie Pileckim

  • Drukuj

 

„Bo choćby mi przyszło postradać me życie –

tak wolę – niż żyć, a mieć w sercu ranę”.

„To, co powiem, musi być zachowane w najgłębszej tajemnicy… Nie nazywam się Tomasz Serafiński. Moje prawdziwe nazwisko brzmi: Witold Pilecki”.

Gorące biało-czerwone serca uczestników majowego marszu ku czci rtm. Pileckiego zachęcały po raz drugi mieszkańców Zakrzowa i Stryszowa do bliższego poznania sylwetki Patrona Gimnazjum w Zakrzowie.

13 maja 2014 roku w 113. rocznicę urodzin Witolda Pileckiego, podobnie jak rok temu, uczniowie zakrzowskiego „Pileckiego” wraz z nauczycielami chcieli poprzez Marsz Rotmistrza przypomnieć o Witoldzie Pileckim.

II Zakrzowski Marsz Rotmistrza Pileckiego rozpoczął się o godz. 11.30 przed budynkiem zakrzowskiego gimnazjum, skąd maszerujący w radosnym korowodzie ruszyli do Stryszowa. Na placu przed UG w Stryszowie  wójt Jan Wacławski, pracownicy urzędu oraz przechodnie wysłuchali „Ballady o Rotmistrzu Pileckim” w wykonaniu uczniów z Zakrzowa. Po marszu organizatorzy zaprosili wszystkich na uroczysty Apel Pamięci poświęcony Żołnierzom Wyklętym.

Witold Pilecki (1901-1948) to „bohater naszych czasów”. Patriota, który w życiu kierował się najważniejszymi wartościami w myśl dewizy „Bóg. Honor. Ojczyzna”. W 1940 roku rotmistrz Pilecki na ochotnika poszedł do Auschwitz. Po dwóch latach i siedmiu miesiącach dokonał brawurowej ucieczki z obozu. Napisał pierwsze na świecie raporty o Holokauście. Walczył w powstaniu warszawskim. Po wojnie aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Był torturowany i skazany na śmierć. Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane (prawdopodobnie spoczął w tzw. kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach).