WOJTEK Z TEJ ZIEMI – Wystawa rzeźb Wojciecha Kurdziela

Przy rozstajach dróg prowadzących do kalwaryjskiego Sanktuarium i starej szkoły na Bugaju Zakrzowskim, obecnie siedziby LGD Gościniec 4 Żywiołów znajduje się szczególne miejsce zwane przez wielu „KURDZIELÓWKĄ”.

            Kilkadziesiąt metrów poniżej drogi biegnącej pod klasztorem w sąsiedztwie dróżek kalwaryjskich zamieszkuje stary ród kamieniarski Kurdzielów. Z tego rodu, matki Bronisławy z Gnojków i ojca Bronisława narodził się najsłynniejszy Wojciech Kurdziel.

Wojciech Kurdziel

 

Wrażliwy artysta o bogatym wnętrzu, kształtowany przez Włodzimierza Hołysa w Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie i docent Wandę Ślędzińską, promotorkę jego pracy dyplomowej w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Wojciech Kurdziel

 

            Inspirację dla wielu projektów i instalacji czerpał z kontaktów z mistrzem Ksawerym Dunikowskim. Bezpośrednio po studiach na ASP przez czterdzieści lat artysta pracuje w Krakowie, przy wielu ważnych, pracochłonnych realizacjach rzeźbiarskich będąc asystentem profesora Wincentego Kućmy, współpracując z innymi sławami m.in.Wiktorem Zinem.

            Po krakowskich doświadczeniach w wieku 65 lat powrócił na ojcowiznę tworząc w otoczeniu lasów, zasadzonych przez siebie drzew, przy akompaniamencie ptasich treli swoistą galerię autorską – Ekomuzeum pod niebem. Żywe i naturalne tło, zmieniające barwy zgodnie z kalendarzem pór roku podkreślają zaczarowane kręgi sztuki z kamiennymi rzeźbami na betonowych postumentach.  

            Z rzecznych kamieni, otoczaków, dodając elementy marmuru, granitu, przy wykorzystaniu elektrycznych narzędzi artysta wydobywa przeróżne kształty przedstawiając swój świat, swoje wizje, mówiącą o wielkiej miłości do kamienia.

            Pochodzę z rodziny kamieniarskiej. Wyrastałem więc w „kamiennej” atmosferze, obcowałem z tym materiałem na co dzień – mówił Wojciech Kurdziel.

            Dla większości dzieł tworzywem jest jednak drewno. Są to często znalezione w lesie kawałki, przyniesione różne naturalne formy tego tworzywa przez znajomych drwali. Wrażliwy na kształty natury artysta nie zawsze ingerował w samorodne formy, nie szukał w nich tematu. Te kwestie pozostawiał odbiorcy. Z przypadkowych elementów drewna z dodatkami potrafił scalić różne formy nadając im ekspresję, dopowiedzenie.

            Żyjąc na uboczu, nie zabiegając o celebrę, splendor, nie wykazując zainteresowania komercją - artysta stworzył własną  konwencję, pozostawiając po sobie oryginalne rzeźby w kamieniu, drewnie, instalacje ze stalowych elementów.

            Wystawiane w stryszowskim dworze, Oddziale Zamku Królewskiego na Wawelu niech będą hołdem dla tego nieznanego nawet miejscowym artysty. Wojtek jest z tej ziemi. Nie zabiegał o sławę. Pierwszą swoją wystawę miał dopiero po czterdziestoletniej pracy twórczej w Galerii Sztuki Współczesnej w Myślenicach.

A potem … było ich niewiele.                 

            Poprzez spotkanie przyjaciół, znajomych Wojtka będzie można powspominać i przypomnieć sobie o wielu zdarzeniach i ciekawostkach z życia Wojtka Kurdziela, o uratowaniu zniszczonej przez burzę w latach pięćdziesiątych dwumetrowej rzeźby Archanioła na Anielskim Moście, o licznych nagrobkach na kalwaryjskim cmentarzu, o granitowym pomniku Mikołaja Kopernika wykonanym przed wadowickim liceum przez artystę z Bugaja, usłyszeć o sławnych piknikach pod śliwą w imieniny Wojciecha.

            Historia i los na swój sposób łączy Nauczyciela – docent ASP w Krakowie, mieszkankę Stryszowa Wandę Ślędzińską, której dzieła pokazano w dworze - muzeum stryszowskim wraz z pracami jej uczniów podczas wystawy A.D. 2017- maj - sierpień i jej ucznia – prace autorskie Wojciecha Kurdziela.

 Wojciech Kurdziel to kawał wielkiego i wrażliwego artysty – mówi przyjaciel, znakomity artysta Stefan Papp.

            Panu Stefanowi Papp, malarzowi, rysownikowi, rzeźbiarzowi, publicyście, nestorowi dziennikarstwa, współtwórcy wystawy; Wojtkowi Kurdzielowi – juniorowi, konserwatorowi dział sztuki, odnowicielowi wielu figur i kapliczek stryszowskich i okolicznych, Justynie Żarnowskiej, Kierownikowi Muzeum w Stryszowie, będącego oddziałem Zamku Królewskiego na Wawelu, pragnę podziękować za umożliwienie, współorganizację wystawy Wojtka z Bugaju, naszego ziomka.

Oryginalne prace artysty będzie można podziwiać w Dworze Stryszów – Oddziale Zamku Królewskiego na Wawelu do 15 listopada 2017r.

Organizatorami wystawy są Justyna Żarnowska – kierownik Muzeum i Jan Wacławski – Wójt Gminy Stryszów.

Tradycją każdej z wystaw jest oprawa artystyczna. Znany poeta, bard krakowski Paweł Orkisz – gitara, śpiew wraz z zespołem w składzie Piotr Bzowski – gitara i Jarosław Miszczyk – fortepian, pięknym koncertem „Rzeźbione słowem” pozwolili licznie zebranym uczestnikom wernisażu zapomnieć o stechnicyzowanym, ucywilizowanym, pospiesznym życiu, wprowadzając w błogi, relaksacyjny, nastrojowy klimat.

Dzieła natury w postaci otoczaków i drewna przeobrażone w mniejszym lub większym stopniu ręką artysty Wojciecha Kurdziela duchowo korespondowały z rzeźbionymi słowem balladami Bułata Okudżawy, Leonarda Cohena i aranżacjami własnymi Pawła Orkisza, Pawła także z tej ziemi, związanego korzeniami z Wadowicami i Andrychowem.

 

 

 

                   Jan Wacławski